Przed
być może najważniejszym meczem rundy wiosennej (derby z Zorzą
Ślesin) piłkarze B-klasowego (grupa III) Tarpana Mrocza gładko
wygrali z Victorią Bydgoszcz 8:3. W meczu nie zabrakło B-kasowego
folkloru oraz kilku ważnych zawodników z Mroczy, którzy wyleczyli
kontuzje. W sam raz na derby.
Trudny
przeciwnik
Wbrew
rezultatowi niedzielnego spotkania, 15 kwietnia, Victoria do łatwych
drużyn nie należy. Zważywszy na to, co podopieczni Marcina Klebsa
pokazali na boisku podczas pierwszej połowy.
B-klasowy
folklor
-
Pierwsza połowa meczu,w naszym wykonaniu, to był boiskowy
,B-klasowy folklor – skomentowal szkoleniowiec postawę swoich
zawodników. - Słaba gra w obronie, brak asekuracji i zaangażowania
oraz rażąca nieskuteczność. Jako podsumowanie wystarczy
powiedzieć, że przegrywaliśmy 0:1 po pięknym strzale samobójczym
– zaznaczył sarkastycznie.
Na
kłopoty zmiany
-
Na szczęście, w drugiej połowie, dzięki wprowadzonym zmianom i
roszadom w składzie zaczęliśmy grac swoje – zrelacjonował
Klebs. - Akcje stały się bardziej płynne, a zdobyte bramki były
ozdobą tego słabego widowiska. Cieszą 3 pkt zdobyte na trudnym
boisku oraz powrót do gry kilku kontuzjowanych graczy –
podsumował.
Derby
A
już w kolejna niedzielę, 23 kwietnia, mecz na szczycie sportowych
emocji. Przynajniej tak się on zapowiada. Mrotecki Tarpan zagra u
siebie z Zorzą Ślesin.
Victoria
Bydgoszcz-Tarpan Mrocza 3:8 (3:4)
Bramki:
Sz. Becker - 2, M. Barabasz - 2, M. Trepczyński - 2, D. Tonderys i
P. Najdowski po 1
Skład
Tarpana; W. Bolka, P. Bolka (46' – Ł.Bolka), P. Najdowski, D.
Marciniak, J. Pyszka, P. Płatników, Sz. Becker, F. Najdowski (46'
J. Orłowski), M. Trepczyński (J. Ukrzewski – 60'). P. Jaskóła
(46' – M. Barabasz), D. Tonderys.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz